Give me all your luvin’

Uwielbiam wszelkiego rodzaju spódniczki, a ostatnio pokochałam w szczególności te krótkie i dopasowane. Do mojej kolekcji dołączyła spódniczka w kolorze fuksji z ozdobnym zamkiem z tyłu. Poza tym przypomniałam sobie o kremowym dwurzędowym trenczu. Dzięki pomocy mamy zwęziłam go i skróciłam. Teraz nosi się go o wiele lepiej. Uzupełniłam także kolekcję lakierów do paznokci. Nowe kolory są wiosenne i cieszą oko;)

fot. Ewelina & me

trench – diy; skirt, scarf – allegro; blouse – no name; shoes – zara

Mix #2

Dzisiejszy post to mix zdjęć. Na początek zdjęcia zestawu, które zostały zrobione jakiś czas temu, ale nie było okazji, żeby je opublikować. Limonkowy top, który mam na sobie jest jednym z moich ulubionych. Jest uszyty ze świetnego materiału, który idealnie dopasowuje się do ciała. Założyłam go do legginsów i krótkiego wdzianka. Do tego ulubiony naszyjnik serduszko i baleriny, które we wtorek niestety wylądowały w koszu.

fot. Ewelina

top – h&m; jacket – diy; bag – atmosphere; leggings – allegro; shoes – no name

~

A teraz dalsza część posta, czyli najnowsze zakupy. Czarną torbę z brązowymi elementami kupiłam z myślą o zbliżającej się szkole. Torba jest pojemna, będzie idealna do dźwigania szkolnych zeszytów i nie tylko echh;) Karmelowe botki na koturnie otrzymałam w prezencie od sklepu czasnabuty.pl. Są mega wygodne i posiadają ocieplany panterkowy materiał w środku. Następnie czteropak bielizny – fajne zabawne szorty;)

bag – no name; boots – czasnabuty.pl; panties – f&f

A teraz coś dla ciała i włosów;) Ostatnio narzekałam na łamliwe paznokcie i dlatego postanowiłam coś z tym zrobić. W tym celu kupiłam tabletki Belissa, które łykam codziennie i mam nadzieję, że pomogą. Kolejny zakup to rozjaśniacz Joanna. Już dawno myślałam o tym, żeby bardziej rozjaśnić swoje końcówki, aby efekt był widoczniejszy. Wczoraj z pomocą mojej mamy rozjaśniłam końcówki tak jak chciałam i jestem bardzo zadowolona z efektu;) Ostatnia rzecz – truskawkowe mleczko do ciała Avon. Pięknie pachnie, ma fajną konsystencję i uroczą buteleczkę!

~

Lubię powracać do ulubionych filmów. W poniedziałek obejrzałam cudowny “Pamiętnik” achh ♥

fot. me

Mix!

W dzisiejszym poście mix zdjęć. Na sam początek kilka zdjęć z sesji, którą zrobiłyśmy z dwiema koleżankami i siostrą. Wybrałyśmy się do lasu, gdzie było magicznie – zdjęcia wyszły niesamowicie dobrze i będą niezłą pamiątką. Na sobie miałam cielistą sukienkę pożyczoną od siostry, którą przewiązałam czarną wstążką. Dzięki temu sukienka nie jest taka mdła i bezbarwna. W torebce pomieściłam wszystkie niezbędne drobiazgi, takie jak telefon, okulary czy aparat. A ze sobą wzięłam dwie pary butów – czarne koturny i ulubione japonki. Niestety żadne z nich nie sprawdziły się na taką wycieczkę do lasu;)

dress – h&m; bag – atmosphere; flip-flops – f&f; sunglasses – allegro

~

Dzisiaj również napiszę o kosmetykach, których używam. Dawno temu pojawiły się na ten temat posty (1, 2), ale dużo się zmieniło, więc myślę, że czas na aktualizację;)

Do malowania ust najczęściej używam błyszczyka firmy Maybelline. Podoba mi się jego kolor i zapach, poza tym pozostawia na ustach delikatny połysk. Gdy jestem w domu i nie szykuje się żadna okazja do wyjścia, to wtedy używam balsamów, tj. Carmex, masła kakaowego, czy wazeliny Ziaja. Od czasu do czasu używam także cielistej szminki Avon i zwykłego błyszczyka do ust Miss Sporty.

Jeśli chodzi o makijaż oczu, to podstawowym jego elementem jest wytuszowanie rzęs mascarą od Maybelline. Przyznam, że jest to mój nr 1. W zależności od okazji i nastroju oczy maluję eyelinerem Miss Sporty, czarną kredką Avon albo brązowymi cieniami Wibo. Oczywiście zdarzają się też takie dni, gdy tusz na rzęsach w zupełności wystarcza. Wtedy podkreślam kości policzkowe różem i jestem gotowa do wyjścia. Taki naturalny look jest ostatnio mi bliski. Poza tym gdy jadę na basen, zwykły tusz zastępuję wodoodpornym od Miss Sporty.

Teraz zajmę się twarzą. Rano używam świetnego rumiankowego kremu Avon, skóra po nim jest odświeżona i się nie świeci. Natomiast wieczorem kremu brązującego Sopot Ziaja. Dzięki niemu skóra nabiera bursztynowego kolorytu i wygląda zdrowo. Niestety po jego użyciu skóra strasznie się świeci, dlatego stosuję go tylko wieczorami. Poza tym do zmywania makijażu używam toniku Avon. De-makijaż od Ziaji jest moim nowym nabytkiem. Jeszcze go nie używałam, ale słyszałam o nim same pozytywne opinie.

Stosowałam wiele balsamów do ciała, ale przyznam, że te od Ziaji najbardziej trafiały w moje kosmetyczne gusta. Jestem zadowolona z balsamu brązującego, dzięki niemu moja skóra ma zdrowy, bursztynowy kolor. Jedynie jego zapach mi się nie spodobał, ale to da się jakoś przeżyć. Lubię również masło kakaowe – stosowałam go w różnych opakowaniach. Teraz używam masła w sprayu, wygodnie się go nakłada i łatwo rozsmarowuje, a skóra tak pięknie pachnie. Hitem jest również balsam rozświetlający, który pozostawia na skórze delikatne drobinki błyszczące w słońcu. Poza tym spodobały mi się kosmetyki firmy Joanna. Posiadam grapefruitowy balsam do ciała i pomarańczowy peeling – z każdego z nich jestem bardzo zadowolona.

Jeśli chodzi o kremy do rąk – lubię pięknie pachnące i nawilżające w 100%. Masło kakaowe z Ziaji sprawdziło się idealnie. Natomiast czekoladowy krem firmy Joanna ma za bardzo mdły zapach. A szkoda, ponieważ bardzo fajnie nawilża. Do pielęgnacji stóp używam peelingu, scrubu i balsamu firmy Avon. Jestem z nich zadowolona, chociaż muszę poszukać czegoś innego w drogeriach. Kosmetyczne zakupy i szukanie nowości sprawiają mi dużą radość;)

Do pielęgnacji włosów używam jedynie szamponu Timotei. Moje włosy mają to do siebie, że nic więcej im nie potrzeba do szczęścia. Porządne wyszczotkowanie i ułożenie włosów całkowicie wystarcza, za to właśnie je lubię. Poza tym obecnie używam żelu pod prysznic Avon o morskim zapachu i dezodorantu Rexona. Jeśli chodzi o te dwa rodzaje kosmetyków, to lubię ciągle szukać nowości i testować różne produkty.

~

Na zakończenie dwa zdjęcia zrobione w lipcu na zakupach z siostrą. Założyłam wtedy fioletowe luźne spodnie i czarny top. Teraz właśnie te spodnie sprzedaję, może ktoś jest chętny? Zapraszam na moje aukcje na allegro – KLIK.

fot. 1,2,9 – Ewelina; 3-8 – me

Kropki kreski

Ostatnio zakupiłam kilka fajnych ciuchów i dodatków, które zaprezentuję w dzisiejszym poście. Najważniejszym i najbardziej ulubionym przeze mnie zakupem jest duża futrzana czapka, której po prostu nie mogę się oprzeć! Zauważyłam takie czapki w wielu sklepach w Sferze i po chwili przemyślenia postanowiłam jedną z nich kupić. Będzie idealna na zimę – już wyobrażam sobie ferie w Zakopanem na lodowisku;) Drugim i równie udanym zakupem jest szara bluza z kapturem, która stanowi idealną bazę do szalonych stylizacji. Wczoraj na przykład założyłam do niej sukienkę w róże, a w środę małą czarną. Widzę ją również w zestawie ze spodniami, ale to innym razem. Ostatnimi dodatkami, które mam dzisiaj do pokazania są rękawiczki – zwykłe fioletowe i czarne z kokardkami. Upolowałam je w komplecie za fajną cenę;)

faux fur hat – c&a; jumper, gloves – h&m

Poza tym zaopatrzyłam się ostatnio w kilka niezbędnych kosmetyków. *chusteczki oczyszczające Nivea – zmywają makijaż, co jest dużym plusem i mają przyjemny zapach; *tusz do rzęs Maybelline – posiadają wąską szczoteczkę i są łatwe w aplikacji, rzęsy są pogrubione; *balsam do ust Carmex – działa nawilżająco i chłodzi usta, uwielbiam jego zapach; *krem do rąk Avon – ma idealną konsystencję, łatwo się rozsmarowuje i pozostawia ładny zapach, wersja opakowania świąteczna; *żel do mycia twarzy Avon – usuwa makijaż, oczyszcza i wygładza skórę.

Od wczoraj można znaleźć w kioskach nowy, grudniowy numer Elle.  Otrzymałam wyróżnienie w konkursie “Zostań trendsettELLEką” o tematyce retro i moje zdjęcie znajduje się na ostatniej stronie.

fot. me

Make-up

Aby nie zanudzić was moimi zestawami dzisiejszy post poświęcę na omówienie kosmetyków, których używam do makijażu.

Do makijażu oczu najchętniej używam czarnego płynnego eyelinera. Czasami też maluję oczy brązowymi cieniami (Wibo). Podkreślam je potem czarnym tuszem do rzęs (Avon), który nie znajduje się na zdjęciach.

Następnie używam pudru brązującego (Sensique), aby rozświetlić twarz plus odrobinę różu (Wibo) na policzki.

Usta maluję szminką lub błyszczykiem w zależności od humoru i okazji. Jeśli chodzi o szminki, wybieram różowe, cieliste (Avon, Miss Sporty). Lubię błyszczyki kolorowe i pachnące. Brązowy (Wibo) jest o zapachu czekolady i łagodnie chłodzi usta. Natomiast różowy (Miss Sporty) nadaje delikatny połysk.

fot. 1,2,3,4,5 – me; 6 – Kinga


New stuff & my cat

Dzisiaj prezentuję kolejne rzeczy, które udało mi się upolować w F&F. Pierwszym z nich jest złoty łańcuszek z sercem. Zauroczył mnie od samego początku, będzie idealnym dopełnieniem letnich i za niedługo jesiennych zestawów;) Kolejnym – czarny kardigan z podkreślonymi ramionami. Będzie świetnie wyglądać w otoczeniu czerni i innych zgaszonych kolorów. Ostatnim z nich – czarna sukienka z wycięciem z tyłu i ozdobną kokardą. W głowie mam już zestaw z nią w roli głównej;) Poza tym na ostatnim zdjęciu możecie zobaczyć moją kolekcję lakierów do paznokci. Wciąż mi ich mało, chcę kupować więcej i więcej.. ;)

fot. me

necklace, cardigan, dress – f&f

Weekend!!

Dzisiejsze zakupy z Kingą zaowocowały kupnem dużej szarej torby i kardiganu w kwiaty. Oczywiście z niezastąpionego F&F! Poza tym skusiłam się na żel pod prysznic o zapachu masła kakaowego i jasnoniebieski lakier do paznokci. Już mam go na paznokciach i przyznam, że prezentuje się znakomicie!;) Poza tym na kilka dni opuszczam bloga. Jutro przyjeżdżają wujek, ciocia i kuzyni. Zapowiada się fajna zabawa i dużo śmiechu;)

bag, cardigan – f&f <3

fot. 1 – Ewelina; 2,3,4 – me