Runaway

W dzisiejszym poście główną rolę odgrywa biały sweter z reniferami, którego połączyłam z klasyczną białą koszulą i legginsami. Zadbałam również o dodatki – bransoletki w panterkę, naszyjnik sowa i torba z frędzlami załatwiły sprawę. W okresie zimowym bardzo lubię takie proste zestawy i najczęściej stawiam na wygodę. Mimo tego bardzo brakuje mi cieplejszych wiosennych dni i spódniczek w kwiatki:) Poza tym już w niedzielę kończą mi się ferie, niestety nic nie trwa wiecznie.

fot. Ewelina

jumper – f&f; necklace – orsay; bag – atmosphere; shirt – vintage; bracelets, leggings – no name

New things in my closet

Dzisiaj zamiast nowego zestawu zaprezentuję kilka rzeczy, które udało mi się ostatnio zakupić. Po 1: biały sweter z reniferami. Marzył mi się od dawna, lecz nie byłam w stanie dać za niego 62zł. Niedawno zobaczyłam go w dziale -70% z nową, o wiele niższą ceną:) Po 2: torebka kuferek z ćwiekami i czarne tenisówki. Zakupiłam je na allegro u jednego sprzedawcy, zachęciły mnie niskie ceny i uniwersalność tych rzeczy. Po 3: plastikowe bransoletki w panterkę. Znalazłam je w jednej drogerii, bardzo spodobał mi się ich wzór. Na pewno będą pasować do wielu ciuchów;)

fot. me

bag, shoes – atmosphere; jumper – f&f; bracelets – no name

What you waiting for

Znowu powróciła prawdziwa zima! Co prawda na tych zdjęciach jej nie ma, ale za moim oknem śnieg sypie i sypie. Byle do wiosny!:) Zdjęcia zostały robione w Żywcu podczas zakupów, dlatego postawiłam na wygodny zestaw i płaskie buty, które na blogu pojawiają się po raz pierwszy. Swoim wyglądem podobne są do tzw. “biker boots”, chociaż do ideału im trochę brakuje. Druga nowość pojawiająca się na blogu to szary komin. Jest bardzo cienki, dlatego nadaje się jedynie na cieplejszą pogodę. Mimo tego minusu można powiedzieć, że go lubię:)

fot. Ewelina

pants, jacket – f&f; circle scarf, blouse – no name; bag – atmosphere; gloves, necklace – h&m; boots – deichmann

The time

Witam wszystkich po krótkiej przerwie! Żałuję, że nie mogłam wcześniej nic napisać, lecz pogoda na to nie pozwalała. Mimo, że mamy połowę stycznia, na zewnątrz pada deszcz i temperatura sięga powyżej zera. Poza tym od piątku cieszę się feriami. W końcu mogę robić, to co mi się podoba i nie martwić się wczesnym wstawaniem, matematyką, itp. Na zdjęciach mam na sobie sprawdzone ciuchy w ulubionych kolorach bieli i czerni. Tunika i kardigan to klasyki, które nigdy mi się nie znudzą, mogłabym je nosić wszędzie i do wszystkiego.

fot. Ewelina

dress, bag – vintage; cardigan, heart necklace – f&f; love necklace – cubus; leggings – yups!; boots – deichmann

~

Zapraszam wszystkich na stronę ciuchometr.pl, gdzie obecnie jestem stylistą. Na stronie można dodawać zdjęcia, oceniać stylizacje innych i otrzymać poradę od stylistów.

Bubble pop electric

W dzisiejszym poście po raz drugi pokazuję jeden z moich ulubionych swetrów. Lubię nosić go na wiele sposobów. Jednym z nich jest łączenie go z koszulą i legginsami. Do tego duża, pojemna torba, która pomieści niezbędne drobiazgi + wygodne buty i mamy zestaw idealny. Na szyi kotwica przypominająca mi lato i wakacje. Mam cichą nadzieję, że zima szybko się skończy i wrócą słoneczne dni, które kocham ;-)

fot. Ewelina

sweater – sh; shirt – vintage; necklace – allegro; bag – atmosphere; leggings – no name; boots – deichmann

Let’s go to the party

Dzisiaj zrezygnowałam z sesji na zewnątrz i przeniosłam się z siostrą do sypialni, gdzie w końcu mogłam zaprezentować swoją sylwestrową sukienkę. Przed sylwestrem długi czas przeszukiwałam allegro w poszukiwaniu ideału, aż w końcu go znalazłam. Jasnoróżowy tiulowy materiał z czarnymi elementami – tego mi było trzeba;) Dodałam parę bransoletek, torebkę LV i czarny klasyczny kardigan. Sukienka sprawdziła się idealnie, a ja na sylwestrze bawiłam się wyśmienicie.

fot. Ewelina

dress – atmosphere; cardigan – h&m; bracelet – reserved, no name; bag – vintage; mask – pepco

Cold case love

Witam wszystkich w nowym roku 2011!;) W dzisiejszym poście nie pokażę sylwestrowej kreacji, ale mam nadzieję, że za niedługo pojawi się na blogu. Na sobie mam ciuchy, które pojawiały się na blogu wielokrotnie. Nowością jest fioletowa czapka z pomponem, którą pożyczyłam od siostry. Lecz i tak uważam, że nic nie zastąpi mojej ciepłej futrzanej czapy;) Za mną możecie oglądać anioła, który znajduje się na żywieckim rynku i wieczorami bardzo fajnie świeci. Szkoda, że czas świąt i sylwestra już za nami, dzisiaj niestety trzeba było iść do szkoły. Ale plusem jest to, że za kilka dni kolejne wolne;)

fot. Ewelina

pants – diy; jacket, hat – f&f; boots – deichmann; bag – atmosphere