Red rose

Znowu zaczęły mi się podobać dżinsowe kurtki, tę nosiłam w podstawówce, a teraz dałam jej drugą szansę. Świetnie sobie radzi z czerwoną broszką-kwiatem i koszulką w paski z nadrukiem parasolek. Czarne rurki są moimi ulubionymi spodniami, są uniwersalne, pasują na wiele okazji i do wielu moich ciuchów. To duży plus. Czas pędzi jak oszalały, za niedługo zakończenie roku szkolnego i początek wakacji. Jestem ciekawa, co mnie czeka;)

fot. Ewelina

jacket – no name; t-shirt – vintage; brooch, pants – diy; shoes – deezee


45 thoughts on “Red rose

  1. ostatnio straszliwa ilość szafiarskich wpisów z jeansową kurtką w roli głównej się pojawia ja osobiście jestem bardziej za ciemnym jeancem indygo, ale fajnie że przełamałaś tą kurtke tym kwiatem dodaje lekkości

  2. No i co! robisz ludziom apetyt na jeansowa kurtke! a te swietne, kwieciste broszki zaczynaja mi sie snic po nocach;D

  3. piękna ta róza-broszka;D jak ją zrobiłas?;>
    ja ostatnio zaczełam poszukiwać dżinsowej kurtki, bo stwierdziłam, żę przydałaby mi sie jedna w szafie;))) twoja jest świetna;D
    xoxox

  4. sliczna broszka:)) i tee shirt fajny jest:) a do jeansowych kurtek jakos jeszcze nie umiem wrocic..za duza trauma;)

  5. bardzo podobają mi się dżinsowe kurtki na innych np. u Ciebie wygląda świetnie z tym kwiatktkiem! :) Ja jakoś nie potrafię założyć takiej kurtki… mam opory :) Piękne zdjęcia!

  6. swietnie prezentuje sie ta roza na dzinsowej kurtce :) sprawia ze zestaw jest o wiele ciekawszy

  7. Kwiat jest przeboski, i kolejna osoba w dżinsowej kurtce która wygląda w niej wspaniale :)

  8. Sama zrobiłaś tą czerwoną różę?! No nie żartuj! Z jakiego materiały została wykonana? Kupiłaś takie osobne płatki łącząc je w całość? To musiałaś się nadłubać, podziwiam…a ja, leń patentowany z brakiem czasu kupiłam swoją pudrową różę w H&M. Po prostu wstyd, wstyd i hańba ;)

  9. Mo: thank you

    Murderous: a mi by się przydała jeszcze jedna dżinsowa kurtka, tym razem dopasowana ;))

    Asia: ja próbuję stworzyć zestaw w marynarskim stylu, ale jakoś mi nie idzie. brakuje mi ciuchów ;)

    Anisty: dziękuuuuję!

    baśka, MAGDArling, Lucia: może nie do końca zrobiłam ją sama, ale u mnie w sklepach nie ma takich broszek, więc ruszyłam głową i pomyślałam, co by tu wymyślić, kupiłam sztuczny kwiat, odcięłam gałązkę, doczepiłam agrafki i voila! ;-))

  10. ze sztucznego kwiatu? o kurde, nie wpadłabym! mi się kojarzą jedynie z cmentarzem a tu takie zaskoczenie :)

  11. kurcze.. to ja też musze sobie kupić jakąś fajną dżinsówkę! Ty to w każdej tak fajnie wyglądasz, wiesz :> :*

  12. A dziękuję dziękuję :) za komplement i za “fajnie że wyzdrowaiałaś” ;) oddaj mi tą koszulkę ;p taki ze mnie wyzyskiwacz :D

  13. Pomysł z broszką przypiętą do kurtki – super. a tak poza tym to też mam huśtawkę w ogrodzie. Szkoda, że został ci jeszcze miesiąc bezmyślnego siedzenia w szkole. Nie to co mi;P Ale jakoś zleci, prawda? pozdrawiam;*

  14. szczerze Ci powiem, że bezczelnie ukradnę Ci ten pomysł z broszką ;D ;D jeśli pozwolisz ;)

  15. Thanks girls so much! ;-))

    Juliet: nawet z takiego kojarzącego się ze cmentarzem sztucznego kwiatu można zrobić fajną broszkę, po prostu magia hehe ;-))

    laff: dzięki śliczne! kochana jesteś.

    Lumpexlover: cała przyjemność po mojej stronie ;* koszulka jest jedną z moich ulubionych, nie oddam ;-))

    Allas: mi huśtawkę zrobił tata, on ma talent do takich rzeczy ;)) a ja się nawet cieszę, że jeszcze miesiąc szkoły, muszę się tym nacieszyć i chwilami spędzonymi wśród znajomych!

    baśka: pewnie, że tak! cieszę się, że Cię zainspirowałam. pokaż ją kiedyś na blogu ;-))

  16. dziękuję. :D
    koszula oczywiście taty. xD
    hm mnie też zaczynaja się podobać jeansowe kurtki, niestety jak narazie nie mogą znaleźć idealnej dla mnie… za to znalazłam starą mamy koszulę jeansową.:D
    może coś wymyślę z nią. :)
    pozdrawiam

  17. o mam kilka bardzo podobnych róż:) czarnych i czerwonych:) w ogóle uwielbiam te kwiaty, jak tak teraz pomyślałam pełno ich na moich zdjęciach od początku założenia bloga;) heh

  18. to znów ja ;D tym razem z wiadomością, że tagnęłam Cię na moim blogu :)

    ps – jak się dorobię sztucznego kwiatka to się zabieram za przerabianie go w broszkę :)

  19. dżinsową kurtke wyrzuciłam jakiś rok temu ;( i teraz muszę sobie kupować nową. kwiatkowych broszek generalnie nie lubię, ale tobie zdecydowanie pasuje.

  20. :[ ale ja wam wszystkim posiadaczka kwiatów broszek zazrdoszcze! ja nawet nie mam byle kwiatak sztucznego zeby go przerobic ;/ Ale to sie musi zmnienic!

  21. nightmarecath: super! właśnie marzy mi się dżinsowa koszula, ale mama niestety takiej nie posiada ;/ ale ostatnio znalazłam u taty świetną koszulkę i zamierzam ją nosić ;-))

    lucille: thanks ;-))

    baśka: dzięki za tagnięcie!

    pionierka: w New Yorkerze widziałam fajną dżinsową kurtkę w boskim kolorze! zajrzyj tam ;-))

    milkmilkshake: dziękuję bardzo!!

    Pisula: ale sztuczny kwiat możesz kupić wszędzie! a potem przyczepienie go do agrafki nie jest takie trudne. powodzenia! ;-))

  22. Raquel, Austere, Ambroisine: thanks girls!! ;-))

    magda: nowy post już jutro! szykuje się szafiarska akcja ;))

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s