Na dzisiejsze zakupy wybrałam się w marynarskich kolorach. Czas pożegnać lato i rozpocząć nowy okres – jesień. Dlatego dzisiaj kupiłam duży biały szalik House i rękawiczki Cropp. Poza tym z siostrą zrobiłyśmy rundkę po żywieckich second handach. Udało mi się upolować trzy kolorowe apaszki/chusty, każda po 2 zł i czarną torebkę za 7 zł. Wstąpiłyśmy potem do cukierni Alicji na tiramisu. Mmm rozkoszna końcówka zakupów!

DIY jacket, from attic shorts, New Yorker leggings, C&A tee, DeeZee shoes, no name bag









