Dzisiejsze zakupy zaliczam do nieudanych, nic nie kupiłam oprócz gazet: ‘InStyle’, ‘Hot’ i dezodorantu Fa. To było do przewidzenia, następnym razem wybiorę się do Bielska. Po tych ‘zakupach’ wybrałyśmy się do parku, spotkałyśmy uroczą wiewiórkę i robiłyśmy wszystko, żeby się nie zanudzić. Pogoda na śląsku zaczyna się poprawiać, nie mogę się doczekać kiedy zacznie się prawdziwe lato. Dzisiaj chciałabym pochwalić się własnoręcznie wyszytym cekinowym szalem. Można nosić go na sto sposobów i do wielu ciuchów. Jego wygląd wynagradza wszystko, w tym tydzień męczącego wyszywania go. W niedzielę wyjeżdżam na kilka dni do babci, w tym czasie nie spodziewajcie się nowych postów.



fot. Ewelina
jacket, scarf – diy; skirt – vintage; t-shirt – c&a





