New sequins scarf

Dzisiejsze zakupy zaliczam do nieudanych, nic nie kupiłam oprócz gazet: ‘InStyle’, ‘Hot’ i dezodorantu Fa. To było do przewidzenia, następnym razem wybiorę się do Bielska. Po tych ‘zakupach’ wybrałyśmy się do parku, spotkałyśmy uroczą wiewiórkę i robiłyśmy wszystko, żeby się nie zanudzić. Pogoda na śląsku zaczyna się poprawiać, nie mogę się doczekać kiedy zacznie się prawdziwe lato. Dzisiaj chciałabym pochwalić się własnoręcznie wyszytym cekinowym szalem. Można nosić go na sto sposobów i do wielu ciuchów. Jego wygląd wynagradza wszystko, w tym tydzień męczącego wyszywania go. W niedzielę wyjeżdżam na kilka dni do babci, w tym czasie nie spodziewajcie się nowych postów.

fot. Ewelina

jacket, scarf – diy; skirt – vintage; t-shirt – c&a

The river

Żeby zrobić zdjęcia na dzisiejszy post, wybrałyśmy się z siostrą nad rzekę. Wiele się tam zmieniło, odkąd ostatni raz tam byłyśmy. Ale jak zwykle jest tam mało wody i czuć przyjemne orzeźwienie w upalny dzień. Spódnicę kupiłam specjalnie na zeszłoroczne wesele w Koniakowie. Wyglądała troszkę inaczej, ostatnio mama mi ją skróciła i nosi się ją o wiele lepiej. Uwielbiam te okulary, są dobrą podróbką Ray Banów. Mam cichą nadzieję, że kiedyś uzbieram kasę i kupię sobie oryginalne Ray Bany;)

fot. Ewelina

skirt – taboo, t-shirt – c&a, belt – vintage, sunglasses – allegro

Minnie Mouse

W tym zestawie czuję się jak słynna postać z kreskówki, Minnie Mouse :) Może to przez urok koszulki w grochy i kokardki we włosach, nie wiem. Czarną spódnicę z falbanami uwielbiam! Noszę ją wszędzie i do wszystkiego. A koszulkę kiedyś znalazłam na strychu, miała białe guziki i dłuższe rękawy. Nie wiedziałam co z nią zrobić, przeleżała parę tygodni w szafie. Dopiero niedawno doznałam olśnienia i dzięki pomocy mamy usunęłam guziki, skróciłam rękawy i noszę ją tyłem na przód. W końcu pogoda się poprawiła, stęskniłam się za słońcem!

fot. Ewelina

skirt, t-shirt, belt – vintage; shoes – new yorker

My birthday

5 czerwiec – ważny dzień dla mnie, moje siedemnaste urodziny. Z tej okazji notka co nieco o mnie i parę zdjęć z minionego roku. W ciągu roku wiele się zmieniło w moim życiu. Ukończyłam gimnazjum, dostałam się do technikum ekonomicznego, przez kolejne miesiące się tam uczyłam. Poznałam wiele nowych osób, z którymi spędzam teraz większość czasu. Pogłębiłam swoją wiedzę na temat przedmiotów ekonomicznych. Mimo tego, że się ekonomią nie interesuję, to dobrze mi w tej szkole. Jak na razie z ekonomią i handlowością nie wiążę swojej przyszłości i raczej z nią wiązać nie będę. Poza tym zmienił się mój sposób patrzenia na modę, styl, bycie oryginalnym. Kiedyś za sprawą koleżanek myślałam, że być oryginalnym to być ubranym w ciuchy od Pumy, House’a, Reportera, itd. Tak ubierały się moje koleżanki i pokazywały, jakie to one są oryginalne. Teraz na szczęście wiem, że osoba oryginalna, to osoba wyróżniająca się swoim style ubierania się. Praktycznie cały rok śledziłam szafiarskie blogi, najpierw te polskie, później odkryłam zagraniczne. Czerpię inspiracje, codziennie przekonuję się, że moda to zabawa i jak mawia Ryfka: “ubranie to przebranie”. Na jednym ze zdjęć możecie zobaczyć moją mamę, krawcową, twórczynię wielu moich ciuchów. Na kolejnym zdjęciu możecie zobaczyć moje kotki, które kiedyś miałam – Misia Pysia i Tigera. Pełno zdjęć, pełno wspomnień, czas pędzi jak oszalały, jestem ciekawa, co przyniesie mi kolejny rok! :)